Polska to wspólna sprawa i wspólnota losu katolików i niekatolików. Obrona przed nowym porządkiem świata to wspólna sprawa tych co nie chcą totalitaryzmu doskonałego.
Wspólna Sprawa
strona główna · działy · tagi · o autorze · szukaj · Polacy.eu.org  
 

Idee2012.02.07 14:18

Cywilizacja to słuchanie starszych

 

przekazywanie dalej w dziewiczej postaci, akumulacja czy odrzucenie mądrości przodków?

 
Właśnie słuchałem psychologa, który rzekł jak w temacie. Oceniał czemu spadochroniarze wykonywali polecenia instruktora mimo, że jak się wydaje ten naprowadzał ich na przeszkodę, która mogła ich zranić. Jedni dali się ponieść instynktowi samozachowawczemu, innni byli posłuszni, bo zaufali osobie z ogromnym doświadczeniem, choć ewidentnie wiodła ich na manowce.
 
Jest to pisz wymaluj sytuacja Polski, w której większość ludzi wykształconych, robiących za elity, słucha autorytetów, bo to tacy ludzie rozumni, doceniani przez zagranicę, autorzy książek, wzięci publicyści, laureaci międzynarodowych nagród, czasem bogaci doświadczeniem wieków, niejednokrotnie z legendą...

Licząc na pozytywne dla Polski rozstrzygnięcie demokratyczne, powinniśmy zrozumieć, że przeciętny człowiek nie jest rebeliantem i w cywilizacji odrywającej go od codziennej walki o przetrwanie jest pozbawiony instynktu samozachowawczego. Taki zawsze będzie słuchał "autorytetów" a najlepiej takich, które mówią mu, że wszystko jest pod kontrolą, nawet jeśli nie jest, że będzie dobrze nawet jak się wcale na to nie zanosi, czy że czarne jest białe mimo, że jest czarne. I jest to uniwersalne prawo społeczne na którym, jak zauważa pan psycholog, opiera się każda cywilizacja. Cywilizacja bowiem jest nagromadzeniem mądrości pokoleń, gdzie słuchamy "ojca swego i matki swojej aby długo żyć na ziemi, którą Pan, Bóg mój, da nam." Słuchacze owych elit postępują zatem dość racjonalnie, bo skromnie uważają, że trzeba słuchać "mądrzejszych" od siebie. I w ten sposób zapewne sądzą -- a tak z zasady powinno być -- że mądrość przez siebie zdobytą nałożą na mądrość pokoleń, czyli cywilizacji (którą reprezentują autorytety) i wtedy osiągną optymalny efekt w życiu. Logika generalnie niegłupia. I dlatego tak teraz tragiczna. Polak chciał być mądry po szkodzie...

"My" się od dawna interesujemy tym co się dzieje, więc wiemy czemu dyżurne autorytety udało się tak skutecznie zainstalować: przegrana wojna o media, sprzedajna klasa polityczna, konsekwentyny nieprzyjaciel działający z opuszczoną przyłbicą, itp.
Ale przecież, żeby autorytet stał się dla kogoś autorytetem to musi jakoś przemówić językiem zrozumiałym, przekonać jakimś argumentem. Nie wierzę, żeby te autorytety przemówiły głosem dla ludzi zrozumiałym. Wydaje mi się, że idealnie gra się tu na kompleksach. Pod wpływem kompleksów nie działa się racjonalnie.
- naród z gruntu wiejski dał posłuch 'miastowym'
- na narodzie z gruntu gruboskórnym wielkie wrażenie robi przerost sentymentalnej pseudowrażliwości (vide pani pisarka zrecenzowana przez Muftiego, ale i inni, np. z przeciwnej strony)
- naród lubiący wypić i się umysłowo nie wysilać robi wielkie uuuuaaaaa! kiedy słyszy intelektualne lumamba kabamba, bardzo wyrafinowany bełkot pełen obcobrzmiących fraz, które w sumie nic nie oznaczają.

W ogóle, jak kto uczenie gada, z właściwym zadęciem, intelektualnym pochyleniem pod ciężarem wygłaszanej mądrości, a jeszcze umie perskie oko puścić i trochę kokieteryjnie dowartościować: "ooo, wy mądrzy ludzie jesteście za mądrzy by dać posłuch głupim populistom..." to od razu słuchający go Muniek czuje jak mu tej mądrości przybywa i dawaj! kpić z innych "niewykształconych, z małych miejscowości" choć on sam taki sam, miastowy w pierwszym pokoleniu tylko taki co zamiast domu 200 m2 z polem 10 ha wśród lasów ma 2 pokoje na 10 piętrze w betonowej dżungli.
Piszę to by uzmysłowić, że Przeciwnik użył solidnej wiedzy psychologicznej by ukształtować społeczeństwo, i teraz możemy mu gadać i gadać mniej lub bardziej uczenie, a i tak posłuchają głównie przekonani. Wiem o tym jako nauczyciel, który choć generalnie chyba szanowany to jednak także doświadczony tym, że przez większość niesłuchany kiedy zaczynał mówić w duchu odmiennym niż "autorytety."
A nawet jeśli nas w końcu posłuchają jak już dostaną kopa to będzie już za późno by coś zmieniać np. demokratycznie, korzystając ze zmiany paradygmatu zbiorowej świadomości.

Co, jak i dlaczego należy to tematy poruszany gdzie indziej, ale nawet nasze elity, które być może powinny to i owo nie oglądając się na naród (będący jednak bardziej zadaniem terapeutycznym niż suwerenem w którego powinniśmy się wsłuchiwać) mogłyby się pochylić nad pewną kwestą: co tak naprawdę stanowi o sile cywilizacji, jaki do niej stosunek? Mówię póki co o istniejącej a nie postulowanej cywilizacji. Mówię o realnej, nie idealnej, kulturze polskiej, będącej odmianą krzyżówki cywilizacji bizantyńskiej i żydowskiej (etatystyczno-kapitalistycznej opartej na korupcji), która jednak ma zaprogramowane dążenie do jakiejś idealniejszej formy, nazwijmy ją 'łacińskiej'.

Coś w czym wyrastamy można:
- zaakceptować bez zastrzeżeń
- zaakceptować z zastrzeżeniami i modyfikować
- odrzucić i np. budować od nowa.

Choć to ostatnie wydaje się czesem właściwe, najczęściej totalny bunt jest wylewaniem dziecka z kąpielą, paleniem lasu i sianiem od nowa. A las rośnie wolno, zaś płonie szybko.

To pierwsze wynika często z fałszywie rozumianej skromności. "Kimże ja jestem by być mądrzejszym od przodków?" Tak jakby przodkowie sami nic nie tworzyli tylko powielali coś z jakiegoś doskonałego źródła... Więc kolejne pokolenia przyjmuja dość bezmyślnie to co przekazały te minione.

W tym wszyskim często zapomina się, że mądrość kultury jest mądrością nawarstwioną, w której to co zastane jest poddawane weryfikacji i modyfikacji w życiu, i jako już sprawdzone i przystające do zmieniających się czasów jest przekazywane kolejnym pokoleniom w procesie wychowawczym przez dom i instytucje (religia, oświata, kultura użytkowa, sztuka). Ale z tego wynika też wniosek, by dziedzictwo kultury szanować jako dorobek ale niekoniecznie świętość nie do podważenia. Co nie znaczy, że odrzucenie wszystkiego i zaczynanie od początku jest koniecznie lepsze od bezrefleksyjnego kultu cywilizacyjnego dorobku

W Polsce jest tak -- i widać to np. po komentarzach na wp czy onecie -- że przebija się postawa ekstremalna, a to co po środku, wyważone i przemyślane jest ignorowane. Ale myliłby się ten, kto sądzi, że w Polsce panuje jakiś radykalizm czy ekstremizm. Nie, radykalizm jest na poziomie deklarowanym, a w praktyce zycia letniość. Co może i dobrze, bo ani rebelianci nie wylewają dziecka z kąpielą do końca ani konserwatyści nie są konsekwentni. Tylko, rzecz w tym by ten stan umysłów i postaw dobrze odczytać, np. po to by się nie zdziwić albo nie zawieść, że oto w naszych ustach jest taka oczywista prawda, i nawet coraz więcej pozytywnych komentarzy, a jak przyjdzie co do czego znów będzie złota gnuśność.

No, a jaki niby z tego morał dla nas? Taki jak dla innych, tyle, że my musimy go potraktować poważnie, jeśli chcemy być tymi akurat co chcą coś realnie zmienić.
- owszem, dorobku nie ma co w ciemno odrzucać, ale nie ma też sensu trzymać się go jak objawionej świętości. Tak jak wszystko trzeba go poddawać krytycznej analizie i weryfikować czy się sprawdza.
- my też tworzymy kulturę, czy jej postać ogólniejszą, zwaną cywilizacją. A czasem trzeba nam odnaleźć się w sytuacjach bez analogii w przeszłości, gdzie mądrość pokoleń niewiele nam pomoże. Więc czasem, w jakichś wymiarach, budowanie od podstaw nie będzie nieodpowiedzialną fanaberią a raczej przykrą koniecznością. 

 
3039 odsłon  średnio 5 (4 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: cywilizacja polska, cywilizacja, kultura, media, autorytet, Polska.
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2012.02.07 o 14:29
Miło poczytać coś tak mądrego...

PS. A Twoi uczniowie Cię chyba lubią...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.07 o 14:38
czy lubią? Zależy jacy. Na kursach prywatnych chyba tak. W szkole państwowej każdy nauczyciel to ten "po drugiej stronie barykandy" my to "oni." Moje doświadczenie jest takie, że widzę, że wielu mnie szanuje i z chęcią słucha, ale też wielu uważa za wariata.
dzięki za sympatyczny komentarz. pozdrawiam!
ps. a! zapomniałbym, z tym lubieniem to najczęściej gdzieś znika jak się zaczyna wymagać. A wymagać trzeba...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2012.02.07 o 14:51
Trzeba wymagać, niestety...
Najlepiej i najchętniej wspomina się tych najsurowszych nauczycieli.
Cała reszta gdzieś tam umyka.
Ale właśnie ci upierdliwi są najważniejsi.
Szkoła to nie konkurs piękności.
To kuźnia osobowości.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.07 o 15:25
no właśnie. A konkurs piękności to branie pieniędzy za nic. Od czasu kiedy system oświaty się poddał zaczęła się równia pochyła i każde młodsze pokolenie da nam bardziej w kość.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2012.02.07 o 15:47
A da. Z pewnością.Mam jeszcze parkę w wieku szkolnym. Oni tego do końca nie rozumieją. Jakbyś Zuzkę uczył to byłbyś szczęśliwy.
Z Maćkiek to już większy problem...
Ale walcz!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.07 o 16:31
Walka trwa, ale trzeba nieźle się nagłówkować teraz z młodzieżą. Mam też synów w wieku szkolnym i córę w przedszkolu. Starszy miał w warszawskim gimnazjum kilka problemów z nauczycielkami (do jednej stały sznury rodziców dzieci witających się z nerwicą), które nienajlepiej rozumiały naturę pojęcia 'wymagania.' Niestety jest i ta druga strona medalu, gdzie nauczyciele nie rozumieją, może z racji samej władzy jaką mają, że nieetyczne jest ocenianie w oderwaniu od kryteriów i przyjętych zasad, na zasadzie terror dla terroru żeby się uczyli" Kolejny przykład z jednaj strony lenistwa i nieuctwa uczniów (zapewne rozpuszczonych przez 'bezradny' system) a z drugiej -- swego rodzaju sadyzmu osób wykorzystujących swą pozycję. Może ten sadyzm bierze się z frustracji nieefektywnym systemem. A może z czasów które obradzają w jednostkowe niepowodzenia na wielu niwach.
I tak, na wsiach nauczycielstwo boi się wójta i opinii publicznej, która wójta wybiera, więc nie wymaga, a w wielkich miastach, gdzie króluje wyścig szczurów, nauczyciele czują, że uczniom zależy na ocenach, więc jedni z tego korzystają i starają sie wymagać a inni rozkoszują się władzą, którę w ten sposób otrzymują.

ehh...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.02.07 o 17:39
Pomyślę, co napisać, ale chyba jestem zbyt zmęczony, aby zacząć nowy wątem myślenia.
Już lepiej bym pogadał z Malawandą.....
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Malawanda, 2012.02.07 o 19:39
Szefie, a pamiętasz jak w szkole trzeba było stać w kącie? Tyłem do klasy?:)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.02.07 o 20:18
Po łapach dostałem, ale w kącie nie stałem.

Zimno takie; piołunuweczki brakuje, a tu o cywilizacjach każą myśleć.
O!!!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Malawanda, 2012.02.07 o 20:34
Dobrze rozgrzewa też rąbanie drewna :) Na opał do pieca drzewnego. U mnie kominek z płaszczem wodnym, więc drzazgi co rusz, jak lecą. Ażeby koment nie ostał się oboczny, dopowiem, że sztuki rąbania też trzeba uczyć się od starszych, inaczej można stracić stopę :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.02.07 o 20:44
Od sierpnia montuję taki kominek.Wciąłem się z kominem w ścianę - straszna robota. Później trzeba było to otynkować i td.
Trochę pozmieniać instalację elektryczną.
Przy okazji dodałem (od spodu 2 warstwy wełny mineralnej i na nowo położyłem boazerię.
Do tego wygipsowałem ściany i pomalowałem.

Ostatni modzę nad hydrauliką - z racji kłopotów z przebijaniem się przez beton fundamentu - robię to w trzech technikach - stara - na skręcanie, miedź - lutowanie i klejenie na gorąco plastiku.
Dziś robiłem wcinkę w stary system CO.
Dobrze, że sie ociepliło bo mam tylko częściowe ogrzewanie.
Liczę, że jutro skończę.
Chyba się upiję jak skończę.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Zenon Jaszczuk, 2012.02.07 o 22:34
Krzysztof.
To rychło w czas sie złapałeć za kominek. No, ale i w maju przyjemnie posiedziec przy iskierkach :-)))Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Jacek, 2012.02.08 o 00:22
Pamiętam jak stało się tyłem do klasy, z podniesioną nad głową miednicą z wodą. Po paru minutach woda wylewała się na głowę.
Mnie ta przyjemność nie spotkała.
Po przerwie należało się ustawiać w równej kolejce do klas. Oporni zaliczali po jednej długiej 70cm linijce drewnianej.
Za niesubordynację często stosowano skubanie pejsów.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.02.07 o 20:57
Te cywilizacje.
Temat trudny i wieloaspektowy.
Przede wszystkim - to, co się dzieje w mediach, czy polityce - to piana na powierzchni życia narodu.
Trzeba bardzo długiego czasu, aby coś zmienić.
(np. teraz doświadczamy skutków wprowadzenia obowiązkowego systemu ubezpieczeń. 60 lat - trzy pokolenia).

Jeśli więc rozważać "cywilizacyjnie" - to z taką przynajmniej perspektywą czasową.

Co zatem robić?
Nie śpieszyć z decyzjami.
Najpierw trzeba wskazać docelowy model i zastanowić się nad kolejnymi krokami, które prowadzą do celu.
Nie dążyć do szybkich zmian na szerokim froncie. Pojedyncze działania, ale konsekwentnie.


Jestem za zmianami rewolucyjnymi. W sensie odrzucenia obecnych zasad. Ale trzeba wiedzieć - co chce się osiągnąć i powoli to realizować.

Szybka ścieżka - to otwarcie drzwi oszołomom. To było w 89. Nie chcę powtórki.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2012.02.07 o 21:08
A zgłaszałem chęć pomocy...
Ale oki. Jak już skończysz to z największą przyjemnością się z Tobą napiję. Może być cytryniec,
No chyba, że dojedzie Mała Wanda to będziemy raczyć się piołunówką...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.07 o 22:26
szybkie zmiany tak w ogóle nie są możliwe... A jak już to chyba na zasadzie picu popychane grubą forsą jak przez ostatnie dekady.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.02.08 o 04:54
Pisze Pan o zmianach, elitach, iluminatach...

Inaczej.
W moim przekonaniu organizacja życia społecznego winna się opierać na jakiejś idei.
Jakie idee da się wyodrębnić w świecie Zachodu?
"Pełna micha"?
Czy jest coś jeszcze?
bezkonfliktowe współżycie?

A co oferuje Kościół (religie)?
czy nauka Kościoła pobudza do jakiejś aktywności społecznej?

To nie są odpowiedzi - to są pytania. Warto spojrzeć na świat poprzez ich pryzmat.

PP - jest niechętna dzieciom i z feministycznego punktu ocenia męskie twierdzenia o potrzebie posiadania dzieci przez kobiety.
Spójrzmy inaczej.
Jeśli hedonizm jest zasadą życia (kobiet) - to ona ma rację - po co kobietom dzieci. Można wytyczyć inne , bardziej przyjemne cele.

Zatem. Jeśli nie ma innych celów życia niż łagodne jego przetrawienie - zgodnie z nauką Kościoła - modląc się i słuchając proboszcza, a każdy może robić to, co chce - po co dzieci, i po co społeczeństwo?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.08 o 11:00
zgadzam się, że bez IDEI, która porwie ludzi myślących i dobrego serca, nie uda się NIC.

Co tą ideą może być, jeśli nie micha, nie kasa, nie prestiż? Taką ideą może być:
- dla agnostyków pozostawienie po sobie nieprzemijających wartości (kasa, micha i prestiż nimi nie są) i postępowanie uczciwe. "Nie wiesz jak postąpić, postępuj przyzwoicie."
- dla wierzących bedzie to przekonanie, że tym co robię wpisuję się w triumf nieprzemijających wartości, że (nezależnie czy zauważą i docenią) obiektywnie pomagam innym wydobyć się z kłamstwa i czynić dobro i że osiągam jakąś postać zrozumienia i doskonałości, która sprawia, że nie boję się śmierci bo wiem gdzie idę.

W obu przypadkach wartością nadrzędną będzie zatem zrozumienie, że jest coś wyższego i ważniejszego niż ja sam, i że ten wymiar powinienem zrozumieć i wypełnić swe życie DZIAŁANIEM które nadaje mojemu życiu sens nieprzemijający.
Co i jak zawarłem w Etyce Transcendentnej.

Jednak to co jako człowiek robię i dlaczego powinno być zawarte w jakiejś szerszej idei życia zbiorowego. Stąd interesuje mnie Pańska koncepcja CP. Myślę, że ideą stojącą u podstaw CP powinna być idea religijna z dość bogatą tradycją: My, w przeciwieństwie do 'unych' to siły dobra i prawdy (nawet agnostycy chętnie się w niej odnajdą). Może nam się nie podobać manicheizm czy zoroastryzm. Możemy podejrzewać George Lukasa że jest jakimś masonem, a Tolkiena ze promuje papieża (Gandalf, jak Castel Gandolfo). Możemy uważać, że bracia Wachowscy i Matrix to żydowski Hollywood, ale podejrzewając Przeciwnika o klimaty pokrewne do tego co jest oczywistą prawdą wylewamy dziecko z kąpielą (znów tya alegoria...). Powiedzmy sobie wprost: *toczy się odwieczna walka Dobra ze Złem i my jesteśmy po tej pierwszej stronie.* I nie dajmy się zwariować (jak niektórzy moi rozmówcy na NE) że podział na białe i czarne to czysta masoneria bo w lożach masońskich są takie posadzki...
pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.02.08 o 12:21
Widzę, że najpierw trzeba by było wyjąśnić sobie pojęcie idei religijnej - bo już to stawia Pana w niewłaściwej pozycji względem CP.

Manicheizm, zoroastryzm.
Znowu - źle jest stawiać te prądy na tym samym poziomie odniesienia.
Manicheizm jest schizmą bazującą na dualistycznej schizmie zoroastryzmu. (Czyli 2 poziomy!!!).

Dobro i Zło.
To ta pierwsza schizma zoroastryzmu. Nie wolno personifikować (nadawać formy bytu) dobra i zła. To są pojęcia zależne wynikające z relacji względem Prawa Bożego - czyli Prawa Miłości.
Niestety - ostatnio także w KRK takie ujęcie (ks. Posacki)jest coraz bardziej rozpowszechniane.

Te, tu wskazane, odniesienia są w CP. Tyle, że trzeba je sobie wyciągnąć. Nie piszę złośliwie, ale dla wskazania, że idea CP jest głębsza niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

PS.Właśnie dotarło do mnie (wpisy na nE), że trzeba określić CP wobec "lubelskiej szkoły teologicznej".
I zdałem sobie sprawę, że w Lublinie nauczał JPII.
Za czasu pontyfikatu, (tak dokonuję retrospekcji pism i wypowiedzi), nie zauważyłem przechyłu w tym kierunku. Ale chyba było, zwłaszcza w pierwszym okresie, nawiązywanie i wpływy tych idei.
Później nie było nawiązań.
Obecny Papież ma już wyraźnie inne zdanie, ale trudno przestawić machinę myśli.
W CP - jest stanowisko albo tożsame, albo bardzo bliskie Benedyktowi XVI.

Trudna droga.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.08 o 20:40
chyba za trudne dla mnie. Proszę się nie gniewać, niewielę pojmuję. Chyba od początku opacznie rozumiałem ideę. Zyczę powodzenia. Idę wasną drogą.
Zapytam ponownie. Zoroastryzm schizmą? wobec czego? CP? Nie żebym był zoroastrianinem czy coś, ale właściwa droga.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
PP, 2012.02.07 o 20:41
"Jest to pisz wymaluj sytuacja Polski, w której większość ludzi wykształconych, robiących za elity, słucha autorytetów, bo to tacy ludzie rozumni, doceniani (...) "

Swoją drogą ciekawe, czy autorytety mają sie tak dobrze tylko u nas? Odnoszę wrażenie, że u nas rzeczywiście, dzięki odpowiedniemu treningowi, lepiej niż gdziekolwiek idziej, ale może mylne?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.07 o 22:24
dokładnie. O ile znam sytuację w wielu krajach to oni tam żadnych takich nie potrzebują i nie nasłuchują. A jak już to raczej autorytetem staje się ktoś kto przemawia do nich sensownymi tekstami w ulubionych pismach.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Jacek, 2012.02.08 o 00:34
-"w wielu krajach to oni tam żadnych takich nie potrzebują i nie nasłuchują"
Racja. Tylko wychodzi,że we wszystkich.
Od tego są oświeceni czyli iluminaci.
Oni już wiedzą jak i co mają zrobić.
A teksty nie tyle sensowne co umowne(nowomowa)
A skąd oświeceni biorą natchnienie?
Na seansach...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Leszek, 2012.02.08 o 10:41
jeśli mowa o mainstreamowych, to pewnie tak, ale są pisma online, strony jak infowars itp. Spro ludzi słucha undergroundu.
Ale nawet jeśli oni wyrabiają sobie zdanie na podsawie art. w masonskich mediach, to jest to i tak sytuacja zdrowsza, bo taki czytelnik ceni sobie logiczny i przekonujący przekaz (to czy/że kłamliwy tego on może nie wie ale może się dowiedzieć jak czyta krytycznie) a nie jakiegoś/jakąś guru, który nawet jak bełkoce to elita wsłuchana jak w objawienie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Cywilizacja to słuchanie starszych 
Zenon Jaszczuk, 2012.02.07 o 22:41
PP.
Oni dlatego tak długo robią za autorytety bo-
- Większość (tych) ludzi przechodzi przez życie, zużywając masę energii, by bronić godności, której nigdy nie posiadali" - Rajmond Chandler.
No i tutaj pasuje "Rzeczpospolita kłamców-salon" pana Łysiaka. Napewno zajmie i to czas do śmiercdi. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
 
Etyka Transcendentna, polityka polska, zagrożenia nowym porządkiem światowym, samopomoc terytorialna, ciekawostki i czasem trochę literatury; PW proszę na leskaw@wp.pl
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło